Bezpieczny wynajem mieszkania – jak nie dać się oszukać

wynajem na gumtree

Wkrótce rozpocznie się rok akademicki, w związku z tym studenci wrzesień poświęcą w dużej mierze na znalezienie zakwaterowania. Gumtree jest jednym z najpopularniejszych miejsc do poszukiwania mieszkania lub pokoju do wynajęcia w dużych ośrodkach akademickich. Szukając odpowiedniego lokum warto jednak przypomnieć sobie zasady bezpieczeństwa, i kierować się nimi, aby nie zostać oszukanym.

Sprawdź, na co się decydujesz

Ogłoszenie może brzmieć niezwykle kusząco, cena wynajmu być bardzo korzystna, a zdjęcia przedstawiać nowoczesne, pięknie umeblowane miejsce. Zanim jednak podejmiesz jakąkolwiek decyzję i złożysz jakąkolwiek deklarację – obejrzyj mieszkanie lub pokój osobiście (rzadko, ale jednak, zdarzają się osoby, które rezerwują lokal, wpłacając np. kaucję, zanim go obejrzą, aby nikt nie zgarnął im fantastycznej okazji). Jeśli to wynajmujący nalega na podjęcie decyzji przed wynajęciem mieszkania, bo na przykład, jak twierdzi, jest za granicą i klucze może Ci dosłać pocztą, powinna Ci się zapalić lampka alarmowa. Nawet jeśli to miałaby być prawda, lepiej odpuścić wynajmowanie lokalu, którego nie masz okazji sprawdzić, niż podjąć decyzję, a potem żałować.

Na oględziny lokalu idź z drugą osobą – tak po prostu, dla bezpieczeństwa. W końcu nie możesz mieć pewności, na kogo trafisz.

Chroń swoje pieniądze…

Dopóki nie podpiszesz satysfakcjonującej umowy, nigdy nie wysyłaj ani nie dawaj żadnych pieniędzy na poczet czynszu/kaucji wynajmującemu. Nie ufaj również „pośrednikom”, którzy za przekazanie adresu do nieruchomości oczekują pieniędzy. Żadna szanująca się, uczciwa agencja nieruchomości nie praktykuje takich działań. ponadto, gdy już zapłacisz, może się okazać, że oferta, do której otrzymałeś adres już nie jest do wynajęcia (albo że nigdy nie była).

Nieuczciwi pośrednicy najczęsciej korzystają z ogłoszeń z różnych portali czy gazet. Mogą mieć już nieaktualne oferty, bądź „reprezentować” właściciela mieszkania bez jego wiedzy, kradnąc treść ogłoszenia, zdjęcia, ale podając swój numer kontaktowy. Wtedy osoba zainteresowana wynajmem trafia do takiego pośrednika, który mieszkanie pokaże jej za darmo, ale będzie oczekiwał opłaty w momencie, gdy wynajem dojdzie do skutku. Dlatego warto, po wejściu do oglądanego mieszkania, upewnić się, że właściciel zna danego pośrednika i faktycznie zdecydował się na jego usługi. Może Wam to pomóc zaoszczędzić kilkaset złotych.

…i swoje dane

Nigdy nie udostępniaj swoich danych osobistych ani bankowych przez internet. Przy podpisywaniu umowy właściciel mieszkania ma prawo poprosić Cię o dowód osobisty do wglądu, aby sprawdzić, czy podajesz właściwe dane. Nie powinien jednak oczekiwać, że dasz mu również ksero tego dokumentu. Ty również możesz poprosić o okazanie na przykłąd zaświadczenia ze spółdzielni, że właściciel nie zalega z opłatami za media, bądź też że w mieszkaniu nie są zameldowane inne osoby, z którymi mógłbyś mieć później kłopot.

Zgłaszaj próby oszustwa

Wszelkie próby oszustwa, wyłudzenia pieniędzy bądź danych zgłaszaj nam, wypełniając ten formularz.

Jedna myśl na temat “Bezpieczny wynajem mieszkania – jak nie dać się oszukać”

  1. wczoraj (13:47)

    Niestety ja wynajęłam mieszkanie córce mojej „koleżanki” z pracy i jej mężowi. Z uwagi na znajomość cena najmu była znacznie niższa niż na rynku (wynosiła bowiem 500 zł, podczas gdy w tej samej miejscowości ceny najmu podobnych lokali wynoszą od 600 do 750 zł) . Myślałam, że dzięki temu najemca będzie bardziej uczciwy. Po roku -gdy wygasłą umowa i sporządzaliśmy aneks do tej umowy, przedłużając ja na następny okres chciałam zwiększyć czynsz do obowiązującego na rynku lecz oni zaczęli biadolić, że na to ich nie stać bo niedawno urodziło im się dziecko i tak dalej, a dzięki temu, że czynsz zostanie po staremu oni będą w porządku wobec mnie (już wtedy wydawało mi się to podejrzane, bo najemca stwierdził, że mam szczęście, że oni wogóle mi płacą). Uzgodniliśmy zatem, że czysz zostanie podniesiony od nastepnego roku, a oni zapłacą dodatkowo podatek od nieruchomości za 2017 r. ok 50 zł. I od żądania zapłaty tego podatku zaczeły sie moje problemy z najemcami. Szokujące jest to, że ja zrezygnowałam ze 100 zł miesiecznie (nie podwyższając opłat za mieszkanie), a im było szkoda było zapłacić 50 zł podatku od nieruchomości za cały rok. Po pierwsze „koleżanka” w pracy ropuściła plotki, że oszukuje ich na opłatach za wodę i nawet wówczas gdy przedstawiłam im szczegółowe rozliczenie za wodę nie odwołała swoich oszczerstw, W obecności kolegi zapytałam, czy skoro przedstawiłam córeczce wszystkie rachunki za wodę, to czy odszczeka swoje oszczerstwa, na co mi odpowiedziała, że nie jest suka i szczekać nie będzie (gdy mnie obczerniała szczekała jak wściekły kundel).Gdy stosunki między mną, a najemcami uległy pogorszeniu oczywistym było, że umowa najmu nie może trwać dalej, zwłaszcza po tym, jak sąsiad powiedział, że został pobity i podejrzewał, że mój najemca nasłał na niego zbirów (cały czas istniał między nimi konflikt, choc sąsiad ten jest bardzo spokojnym człowiekiem, a na tym osiedlu nigdy wcześniej nie dochodziło do pobić). Zatenm za obopólną zgodą miało dojść do jej rozwiązania z końcem czerwca. Opłaty za ten miesiąc (czynsz, opłaty do wspólnoty mieszkaniowej oraz za dopłata do ogrzewania wyniosły ok. 1.130 zł i miały zostac zapłacone do 10 czerwca, podczas gdy najemcy zapłacili mi jedynie 130 zł, pozostałą częśc potrącili sobie z kaucji,. pomimo tego, że wcześniej zapowiedziałam, że nie wyrażam zgody na takie rozwiazanie. Zgodnie z umową, którą z nimi zawarłam kaucja miała zostać im zwrócona miesiąc po opuszczeniu mieszkania i miała służyć pokryciu ewentualnych roszczeń, równiez odszkodoweawczych zwiazanych z najmem. Gdy kilkakrotnie dzwoniłam do nich z żądaniem zapłaty całości należnej kwoty za czerwiec stwierdzili, że ich nękam. Oczywiście przy oddawaniu mi mieszkania były problemy z odzyskaniem naleznych mi kwot z tytułu rozliczenia wody i CO, gdyż wysokośc tych naliczeń kwestionowali, pomimo że sami uzgodnili w biurze wspólnoty mieszkaniowej ich wysokość. Dopiero gdy oświadczyłam, że w tym wypadku dzwonię na policję i numer ten wybrałam zdecydowali się zapłacić wcześniej wyliczone kwoty. Ponadto przy przekazywaniu mi mieszkania okazało się, że najemcy wywieźli z mojego mieszkania część mebli (meble kuchenne drewniane dębowe renomowanej firmy Boniek) wstawiając w ich miejsce jakieś rupiecie wyglądajace jak pozbierane ze śmietnika. Poza meblami znikneły równiez porcelanowe szwedzkie filiżanki, sprzęt do sprzątania, itp. Gdy zażądałam zwrotu tych przedmiotów starali się mnie wyśmiać. .Dopiero gdy powiedziałam, że zawiadomię prokuraturę i mojego pracodawcę i po rozmowie z naszym kierownikiem („koleżanka” jest bowiem zatrudniona w tym samym zakłądzie i na jej rzecz faktycznie te meble zostały przewłaszczone, a mój pracodawca zatrudnia jedynie te osoby, które nie zostały ukarane za przestępstwo popełnione z winy umyślnej) zdecygowali sie oddać mi meble ale już nie moje tylko ich (w trakcie najmu tego mieszkania moje meble wywieźli bowiem do „koleżanki”, a wstawili swoje znacznie gorszej jakości z jakiejs sklejeczki)
    Zatem ani znajomosc najemcy lub jego najbliższej rodziny, ani żadna kaucja nie zabezpieczą w pełni właściciela lokalu przed oszustami i złodziejami. Chyba najlepiej zabiezpieczyć najem wekslem o wartości kilkakrotnie przekraczjąca wartość kaucji, a umowę najmu spisywać na 2, 3, a góra cztery miesiące. Wówczas też nie będzie problemu z eksmisją. Umowa wygasa i gdy najemca się nie sprawdził, to bez problemu i bez żadnego sentymentu możemy po pożegnać.

Dodaj komentarz