Czego nie mówić na rozmowie o pracę

Podczas zajęć w szkole, na różnych szkoleniach, czy po prostu w Internecie, zapewne zetknęliście się z poradami, jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej, jak odpowiadać na pytania dotyczące oczekiwanego wynagrodzenia, czy powodów zmiany pracy. Zanim jednak pójdziecie na kolejne spotkanie z rekruterem, warto również uzmysłowić sobie, czego podczas takiej rozmowy lepiej nie mówić.

Zazwyczaj pierwszym kontaktem z rekruterem jest rozmowa telefoniczna. Nawet jeśli po tym, jak osoba dzwoniąca przedstawi się i powie, z jakiej firmy dzwoni, a Wy nazwy nie skojarzycie, poniższe pytania są niedopuszczalne:

– A ja wysyłałem/wysyłałam do Waszej firmy CV?

– Na jakie stanowisko aplikowałem/aplikowałam?

Jeśli intensywnie szukasz pracy, może się zdarzyć, że nie będziesz od razu kojarzyć, na jakie dokładnie stanowisko wysyłałeś aplikację (kontrolę nad wysłanymi zgłoszeniami ułatwi Ci katalog najważniejszych informacji – więcej znajdziesz tutaj). Powyższe pytania mogą jednak sprawić, że rekruter uzna, iż wysyłasz CV masowo, nie czytając ogłoszeń i nie jesteś zainteresowany konkretnie proponowaną przez niego pracę.

Możesz natomiast w trakcie rozmowy telefonicznej poprosić o powtórzenie nazwy firmy, lub, po ustaleniu spotkania rekrutacyjnego, o wysłanie potwierdzenia smsem lub mailem z datą, godziną i adresem firmy (ewentualnie również z nazwiskiem osoby, z którą masz się spotkać).

Osobiste spotkanie z osobą, która będzie mieć wpływ na to, czy zostaniemy przyjęci do danej pracy, czy nie, należy do bardzo stresujących sytuacji. Dlatego już wcześniej warto przemyśleć, co chcemy na rozmowie powiedzieć, jak się zaprezentować. Warto również pamiętać o tym, żeby nie mówić poniższych rzeczy:

Szukam jakiejkolwiek pracy/ Wysłałem wiele CV, a akurat państwo się odezwali – Powyższe stwierdzenia jasno pokazują, że nie jesteś szczególnie zainteresowany tą konkretną ofertą, pracą w danej firmie, na danym stanowisku. Sprawiasz wrażenie osoby, która wysyłała aplikacje na chybił-trafił, prawdopodobnie nawet nie czytając dokładnie ogłoszeń. Tymczasem rekruter szuka kandydatów, którzy będą mieli motywację do pracy na konkretnym stanowisku, właśnie w firmie, do której rekrutuje. Na kogoś, komu jest wszystko jedno, nie będzie tracił czasu.

Spieszę się, bo zaraz mam kolejną rozmowę/ rozważam jeszcze inne oferty – Osoby, które tak mówią, zapewne chcą sprawić wrażenie rozchwytywanych kandydatów, o których warto powalczyć. Tymczasem na etapie pierwszej rozmowy rekrutera nie interesuje, czy inne firmy się o Ciebie biją, bo jego zadaniem jest sprawdzić, czy pasujesz do proponowanej przez niego pozycji i do firmy, która miałaby cię zatrudnić, czy masz odpowiednie doświadczenie, wymagane na danym stanowisku. Ponadto popędzanie rekrutera jest zwyczajnie niekulturalne. Jeśli masz ważniejsze sprawy na głowie, niż aktualna rozmowa kwalifikacyjna, po prostu ją odwołaj.

To jest napisane w moim CV – Osoba, która przeprowadza z Tobą rozmowę, doskonale wie, co jest w Twoich dokumentach aplikacyjnych – skoro Cię zaprosiła, to na pewno je czytała. Skoro zadaje Ci pytanie związane z tym, co napisałeś/napisałaś w CV, zapewne chce posłuchać, jak opowiadasz o swoich doświadczeniu i umiejętnościach. Po pierwsze to dobry punkt wyjścia do kolejnych pytań. Po drugie, kiedy kandydat opowiada na żywo o tym, co robił w poprzedniej pracy bądź jak pracował nad danym projektem, łatwiej jest zweryfikować, czy faktycznie wie, o czym mówi, czy raczej będzie się plątał.

Mój poprzedni pracodawca był koszmarny – Przede wszystkim, jeśli nie zostaniesz o to konkretnie zapytany, nie opowiadaj o byłym pracodawcy, a o firmie ogólnie. Zawsze staraj się odpowiadać dyplomatycznie – mówienie złych rzeczy o swoim byłym szefie Tobie wystawia kiepskie świadectwo. Unikaj więc nie tylko żalenia się na poprzednią firmę, ale też zdradzania sekretów i zbyt szczegółowego opowiadania o tym, jak funkcjonowała firma.

Ostatnią częścią rozmowy kwalifikacyjnej są zazwyczaj pytania od kandydata. Idąc na rozmowę warto się zastanowić, o co mógłbyś zapytać rekrutera – przygotuj sobie przynajmniej 2-3 pytania. W ten sposób wykażesz faktyczne zainteresowanie ofertą. Są jednak pewne pytania, które mogą Cię natychmiast zdyskwalifikować:

pytanie rekrutera o jego prywatne sprawy (stan cywilny, czy ma dzieci, jakiej słucha muzyki) – jeśli w czasie rozmowy temat zainteresowań nie zostanie rozpoczęty przez przedstawiciela firmy rekrutującej, Ty go nie inicjuj – widocznie osoba prowadząca rozmowę chce poświęcić ten czas wyłącznie zagadnieniom związanym z pracą; pytania dotykające kwestii prywatnych w ogóle nie powinny padać podczas rozmowy rekrutacyjnej – Tobie nie wypada o to pytać, natomiast rekruter nie ma prawa poruszać tematu Twojego stanu cywilnego, tego, czy masz lub planujesz dzieci

jakie są obowiązki na danym stanowisku – Taka informacja zawarta jest zawsze w ogłoszeniu – jeśli o to pytasz, to znaczy, że go nie czytałeś.

Czym konkretnie zajmuje się Wasz firma/ czy firma posiada filie zagraniczne – Przed przyjściem na rozmowę, musisz się do niej przygotować, między innymi zdobywając informacje o firmie, do której kandydujesz (akie informacje w ogóle warto sprawdzić, zanim wyślesz zgłoszenie 😉 ). Jeśli nawet nie zadałeś sobie trudu, żeby wejść na stronę internetową firmy i przeczytać podstawowe informacje, najwyraźniej nie jesteś zainteresowany ta pracą.

Odpowiednie przygotowanie się do rozmowy, przemyślenie tego, co chcemy o sobie powiedzieć, oraz ponowne przeczytanie CV i zastanowienie się, o co może nas zapytać rekruter, może bardzo pomóc zniwelować stres i dobrze się zaprezentować, dlatego warto poświęcić na to kilkanaście minut 🙂

A my życzymy Wam powodzenia w poszukiwaniu pracy i zachęcamy do zapoznania się z ofertami pracy na Gumtree.

Jedna myśl na temat “Czego nie mówić na rozmowie o pracę”

  1. Bardzo pomocny wpis dla osób, które stresują się przed rozmowę o pracę. Najważniejsze według mnie to być sobą, być szczerym i pewnym siebie. Najgorsze to kłamstwa, które wychodzą podczas rozmów o pracę. Powodzenia dla wszystkich szukających pracy z Gumtree 🙂

Dodaj komentarz