Zmęczeni i przygnębieni – 1/3 polskich pracowników czuje się wypalona zawodowo. Czy dostęp do pracy zdalnej odwróci ten trend?

W 2019 roku Światowa Organizacja Zdrowia (The World Health Organization – WHO) wprowadziła wypalenie zawodowe do Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych, uznając je za „syndrom zawodowy”. Nowa wersja tzw. International Classification of Diseases (ICD) wejdzie w życie w 2022 roku. Oznacza to, że za półtora roku lekarze będą mogli diagnozować wypalenie zawodowe i wystawiać na nie zwolnienia lekarskie. A jaką diagnozę wystawiają sobie sami pracownicy umysłowi?

Powiedz mi jak się czujesz, a powiem Ci, jakim pracownikiem jesteś

Jak pokazują wyniki badania, 31% pracowników umysłowych w Polsce twierdzi, iż jest wypalonych zawodowo. W pierwszej trójce możliwych przyczyn wyczerpania emocjonalnego i obniżenia oceny własnych możliwości pracownicy wskazują dużą odpowiedzialność przy niskim wynagrodzeniu (54%), potrzebę rozwoju zawodowego przy małych szansach na awans (43%) oraz dużą ilość pracy przy małej ilości czasu (41%). Co ciekawe, w tym ostatnim przypadku odsetek maleje wraz ze stażem pracy (67% przy pracy mniej niż rok vs 42% przy pracy powyżej 8 lat). Jak deklarują niektórzy respondenci (28%), w obecnym miejscu pracy zdecydowanie brakuje im nowych wyzwań, a obowiązki stały się nużące i powtarzalne. Czy z perspektywy pracodawcy możliwe jest, aby wśród czujących wypalenie zawodowe pracowników zastosować środki zaradcze i uchronić ich przed emocjonalnym wyczerpaniem?

– Działania zaradcze wymagają głębokich zmian systemowych, takich jak wyższe wynagrodzenie, przejrzysta i motywująca ścieżka rozwoju zawodowego, bardziej sprzyjające warunki pracy, możliwość kontaktu z psychologiem/psychoterapeutą oraz dbanie o zachowanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym – wyjaśnia Aleksandra Bończewska, psycholog i psychoterapeuta.

Stres na pełen etat

Wypalenie zawodowe to jedno, a ogólne odczucia związane z formą pracy – czy to stacjonarnej czy zdalnej – to drugie. Choć wydawać by się mogło, że home office to doskonała metafora azylu i poczucia bezpieczeństwa, to ten rodzaj wykonywania obowiązków nie zawsze przyczynia się do zmniejszenia poczucia stresu u pracowników. Doskonale obrazują to wyniki badania – 33% respondentów uważa, iż poziom stresu w pracy stacjonarnej jest podobny, jak w przypadku pracy zdalnej, kolejne 33% ma poczucie większego stresu w pracy z biura, a 34% wskazuje, iż praca stacjonarna nie generuje u nich większego stresu niż praca zdalna. Mimo że większa część badanych nie uważa się za wypalonych zawodowo, wielu z nich przyznaje się do pojedynczych symptomów, które negatywnie wpływają na ich komfort psychiczny, a tym samym mogą prowadzić do wypalenia zawodowego. Niektórzy pracownicy zapytani o samopoczucie, odpowiadają, iż są stale zmęczeni (22%), przygnębieni (21%) oraz brak im wiary we własne możliwości (18%), a w pracy mają poczucie marnowania czasu (17%).

Praca z domu nie jest lekiem na całe zło

Postrzeganie pracy zdalnej jako remedium na wypalenie zawodowe, różni się nieco w zależności od perspektywy. Według 55% pracodawców, praca zdalna nie chroni przed wypaleniem. 43% pracowników uważa zaś, że home office w tym przypadku może być pewnego rodzaju „lekarstwem”, a co piąty z nich nie ma na ten temat zdania.

Choć home office nie zawsze jest dla pracowników sposobem na odciążenie psychiczne i emocjonalne, to według 40% badanych, umożliwienie przez pracodawcę takiej formy pracy, jest dla nich przejawem partnerskich relacji, a dla co trzeciego to wyraz uznania ze strony przełożonego. Ponownie, nieco inaczej postrzegają to sami pracodawcy – połowa z nich uważa, że umożliwienie pracy zdalnej pracownikowi nie ma związku z relacją pracownik-pracodawca, co piąty wskazuje na wyraz uznania wobec podwładnego, a trzech na dziesięciu traktuje to jako przejaw partnerskiej relacji.

Są jednak i tacy pracodawcy, którzy byliby w stanie zapłacić więcej tym swoim pracownikom, którzy całkowicie zrezygnowaliby z pracy zdalnej.

– Przeprowadziliśmy pewien eksperyment. W ramach naszego badania postanowiliśmy sprawdzić, czy polscy pracodawcy byliby w stanie zapłacić swoim podwładnym więcej tylko dlatego, że pracują wyłącznie zdalnie bądź wyłącznie stacjonarnie. Okazało się, że gdyby chodziło wyłącznie o pracę zdalną, to 18% polskich szefów uważa, że byłby to dobry pomysł. W przypadku pracy stacjonarnej na „tak” byłoby aż 37% zapytanych pracodawców. Może to oznaczać, że ponad 1/3 polskich przedsiębiorców wciąż traktuje pracę zdalną jak „zło konieczne” i jest w stanie zrobić naprawdę wiele, aby zatrzymać pracowników w biurach – mówi Katarzyna Merska, Koordynator ds. komunikacji Gumtree.pl.

Psychologowie podkreślają, że praca zdalna, mimo iż jest atrakcyjna dla wielu pracowników, nie tylko w czasie pandemii, nie powinna być traktowana jako forma „terapii” w przypadku wyraźnych symptomów wypalenia zawodowego. Tak jak z każdą inną jednostką chorobową, najlepszym rozwiązaniem jest wizyta u specjalisty, wspólnie z którym pacjent ustali odpowiednią ścieżkę działania.

2 myśli na temat “Zmęczeni i przygnębieni – 1/3 polskich pracowników czuje się wypalona zawodowo. Czy dostęp do pracy zdalnej odwróci ten trend?”

  1. Na stres i wypalenie zawodowe pomaga obcowanie z naturą oraz dodatkowe zajęcie. Na przykład pszczelarstwo jest idealną formą zarabiania i walką ze stresem. Zostań pszczelarzem, stres minie, przy ulu zapomnisz o wszystkich troskach i kłopotach. PS pszczelarze z racji spożywania eliksiru młodości jakim jest miód, żyją dłużej.

  2. Wydaje mi się że praca zdalna może jeszcze bardziej napędzić wypalenie zawodowe, przeniesienie pracy do domu doprowadzi do całodobowego myślenia o pracy i patrzenia na swoje stanowisko…

Leave a Reply